poniedziałek, 23 lutego 2015

Od Inquisitive CD Toshiro

Odepchnęła chłopaka od siebie i spoliczkowałam go. Nie musiałam tego robić, ale bardzo lubię bić ludzi. Spokojnym krokiem opuściłam to miejsce i poszłam przed siebie. Założyłam kaptur i włożyłam sobie słuchawki, po czym ręce włożyłam do kieszeni. Westchnęłam i popatrzyłam w górę. Zobaczyłam wielkie korony dębów. Uśmiechnęłam się do siebie i wdrapałam się na pierwszą, drugą i trzecią gałąź. Oparłam się o pień i zaczęłam śpiewać tą piosenkę co wcześniej.
- Take me to church
I'll worship like a dog at the shrine of your lies
I'll tell you my sins so you can sharpen your knife
Offer me that deathless death
Good God, let me give you my life - zatrzymałam się momentalnie. Zapomniałam o jednej sprawie. Zaczęłam grzebać po kieszeniach. Nóż ewidentnie został.
- Cóż, ktoś musiał polegnąć na wojnie - zaśmiałam się i powoli zeszłam z drzewa. W końcu zaczęłam iść po swojego przyjaciela. Otrzepałam się jeszcze ze zbędnych liści. W końcu doszłam do jaskini i stanęłam w jej progu. Chłopak z kimś rozmawiał.
- Po nóż przyszłam - powiedziałam od razu. Chłopak bez większego entuzjazmu przyniósł mojego przyjaciela.
- Co, wszystkie nowo poznane dziewczyny tak traktujesz?- zapytałam ironicznie i wyciągnęłam rękę po nóż.

<Toshiro?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz