- He he. - zaśmiałam się ponownie. Toshiro spróbował coś powiedzieć, lecz nie wydobył się z niego jakikolwiek dźwięk. Ja się znowu zaśmiałam, i oddałam mu głos.
- Nareszcie! Wiesz jakie to uczucie? - spytał mnie. Ja się tylko nerwowo zaśmiałam, bo znałam...
- No co?
- Tak, znam.
- Więc po co to zrobiłaś? Nie odpowiedziałam, ale odwróciłam wzrok.
- O co ci chodzi?
- Nie wiesz, ile cierpień zadał mi świat...- powiedziałam cicho, niemal szeptem. Byłam jednak pewna, że on to usłyszał. Odwróciłam się, i poszłam.
Toshiro?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz