Trochę zamurowało mnie to. Popatrzyłam w sufit i zaczęłam się śmiać.
- Co cie tak śmiesz? - zapytał trochę zdezorientowany.
- Wszystko. Całe moje pie*****e życie - powiedziałam przez śmiech. Tros.. nie, no ten.. ych... no Toshiro popatrzył nierozumnie. Westchnęłam i spuściłam głowę.
- Znając życie, ta "miłość" jest chwilowa - mruknęłam i poklepałam go po ramieniu.
< Toshiro?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz