-Nieeeeeeeeeeee!!!!-darł się
-Zachowujesz się jak dziecko!-powiedziałam i za ucho pociągnęłam do miasta, jak najszybciej chciałam z tamtąd uciec-Prosze fryzjer, idziemy!
Weszliśmy do fryzjera, Toshiro troche się miotał i wiercił, ale udało się, szybko złapałam go za ręke i uciekłam z tego okropnego miejsca... Zaprowadziłam go do watahy, a sama znowu musiałam tam wrócić na koncert, ale nie chciałam go tam widzieć...
Toshiro?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz