-No nie! Palisz, pijesz, co jeszcze!-krzyknęłam wychodząc z jego jaskini
"Pff, po co ja wogóle tam szłam?"-cały czas myślałam
W końcu znalazłam drzwo, które bardzo wysoko miało gałęzie, więc nikt tam do mnie nie wejdzie... Wzięłam słuchawki, włączyłam muzykę i trochę śpiewałam...
Toshiro?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz