Nie wiedziałam, po co to zrobiłam. Po co gobyło zatrzymywać? Jak ja wogóle mogłam pomyśleć, że może będzie moim przyjacielem? Jak ja to sobie wyobrażałam?
- Przepraszam, głupia jestem... - powiedziałam, i poszłam sobie.
- Nie, czekaj! - krzyknął za mną.
- A po co? - powiedziałam niemiły tonem. Tak naprawdę tego nie chciałam, ale szybciej się go pozbęde...
- Eee... bo... - zaczął się jąkać. Przewróciłam oczami, i poszłam. Słyszałam, że on za mną szedł!
- Czemu za mną idzesz? - zapytałam, i się odwróciłam. On stanął w miejscu, a ja po prostu poszłam dalej. On i tak za mną podążał... W końcu nie wytrzymałam, i wskoczyłam do wody. Popłynęłam do mojego pod wodnego domu. Zastałam tam...Wszystkie moje piosenki. Nie, nie mogłam na to patrzeć. Szybko wypłynęłam an powierzchnie, i wyskoczyłam z wody. Usiadłąm pod drzewem, a wspomnienia powróciły... Gdy wróciłam do rzeczywistości, miałam łzy w oczach. Pozwoliłam im płynąć po mojej twarzy, aż przyszedł ten basior, pewnie mnie szpiegował...
Toshiro? Wena powraca
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz