Myślałam, że będą wybuchy i będzie dosyć fajnie, więc w razie co zakryłam się rękoma i zamknęłam oczy. Jednak nie było żadnych wybuchów.
- Emm. I to tyle?- zapytałam trochę zdumiona - Myślałam, że będą wybuchy, a tu nic - westchnęłam i popatrzyłam w ziemię. Yostito walnął ręką w czoło.
- Dobra, weź mnie jakoś od teleportuj na tereny, tej no watahy - mruknęłam.
<Yostito?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz