Od Crystal CD Yostito
- To było piękne... - powiedziałam.
- napisanie tego zajęlo mi dużo czasu...
- U mnie po prostu słowa przychodziły od razu...
- Przychodziły? A teraz nie?
- Teraz się zmieniłam...
- opowiedz!
- dobrze... Zaczęło się tak, że ja i moja młodsza siostra zostałyśmy wywalone z watahy, nie wiadomo czemu. Byłyśmy tylko ja i ona, była moim jedynym członkiem rodziny. Jednak nie zdołałam jej obronić... Po jakimś czasie spotkałyśmy wrogą watahę, Oni wiedzieli kim jesteśmy, więc nas zaatakowali. Na szczęście było ich tylko dwóch, ale my całyt czas byłyśmy szczeniaczkami... Walczyłam, jednak nie udało mi się jej obronić. Widząc, że walak była przegrana, schowałam się, zamiast walczyć w jej obronie... Zabili ją... Wiedziałam że była to moja wina... Dorastałam w puszczy, i się zmieniłam... Z szalonej, miłej i zabawnej wadery zmieniłam się w smutną, okrutną i bezlitosną... - opowiedziałam mu. To była ulga wreszcie to z siebie wyrzucić...
Yostito?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz