Przestałam skakać i zaczęłam patrzeć w górę skupionym wzrokiem. Chłopak nadal trzymał nóż w górze. Myślałam przez chwilę, że uśpię jego uwagę, jednak stał sztywno. Podparłam się pod boki i zaczęłam intensywnie myśleć. W końcu uśmiechnęłam się swoim uśmieszkiem i walnęłam go lekko pięścią w brzuch. Ten skulił się, obniżając przy tym rękę. Teraz spokojnie odebrałam mu mój przedmiot.
- Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni - mruknęłam i zaczęłam bawić się nożem. Popatrzyłam na chłopaka, który nadal stał skulony.
< Toshiro?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz