No pięknie, ja nie potrafię nikogo zostawić! Tak niewiedziałam co robić, że zrobiłam się niewidzialna! Czułam się jeszcze dziwniej, patrząc jak się rozglądają, jak ja stoję tam gdzie stałam... Znowu zrobiłam się widzialna...
-Przepraszam!-powiedziałam uciekając skrępowana sytuacją do swojej jaskini... Yostito i Toshiro biegli za mną, lecz gdy weszłam do jaskini, chyba się zgubili... "Może w końcu trochę zmniejszę moją jaskinię?"-pomyślałam... Gdy tak myślałam, chyba mnie zauważyli...
Toshiro?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz