Ta... W nocy miałam atak koszmarów... Cały czas miałam koszmary... W nocy w końcu się obudziłam, leżałam na Yostito? Powoli, żeby go nie obudzić odsunęłam się, i spadłam z łóżka... Była tam kołdra, więc ani nie było głośno, ani aż tak boleśnie...

Zaczęło się rozjaśniać, poszłam do kuchni, zrobiłam śniadanie, i się opożądziłam...
Yostito?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz