xXx
Powiem jedno kłótnia z Yostito skończyła się tak:
Nie miałem ochoty już się z nim wykłucać.... Więc usiadłem na ławce niedaleko jaskini Kiiyuko.
- O cześć mały zgubiłeś się? - usłyszałem głos Kii
-W jakimś sensie....
- Hahahha co ci się stało Toshiro? - powiedziała o mało nie dusząc się ze śmiechu
- Zaraz zemdleję....- powiedziałem cicho

- Co?
Po chwili zemdlałem.... Strasznie bolała mnie głowa i prawdopodobnie miałem gorączkę. Pewnie moja moc nie mieści się w tym małym ciele...
- Toshiro!!!! - usłyszałem krzyk Kii po czym zamknołem oczy
Kii?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz