Zaczęłam walić w jakieś drzwi, z czystej ciekawości. Nikt nie wychodził, więc zaczęłam stukać mocniej.
- Tak? - w końcu w drzwiach pojawiła się znajoma twarz.
- O witaj A... - zaczęłam się zacinać, bo znów zapomniałam imienia.
- Akihiro - powiedział bez większego entuzjazmu.
- To może się przejdziemy? - zaproponowałam. Nie miałam co robić, więc mały spacerek dobrze zrobi.
- Jeśli moja pani się zgodzi - mruknął beznamiętnie. Przewróciłam oczami i pociągnęłam go za rękę na zewnątrz.
- Widzę, że nie masz co robić, więc chodź - mruknęłam i zaczęłam powoli iść.
Akihiro?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz